Wyprzedzanie bez bezpiecznego odstępu

Wyprzedzanie bez bezpiecznego odstępu
5 (100%) 5 votes

Często popełniane wykroczenie, głównie wobec jednośladów. Nie wszyscy kierowcy pamiętają, że wyprzedzanie rowerzysty czy motocyklisty lub kierowcy jadącego coraz bardziej popularnym w Polsce skuterem, jest całkiem innym manewrem, niż wyprzedzanie innego samochodu.

Przede wszystkim, podczas wyprzedzania jednośladu trzeba zachować minimum 1 metr odległości. Przepis ten ma zapewnić komfort wszystkich uczestników ruchu, którzy podczas wyprzedzania narażeni są np. na podmuch powietrza, co może być niebezpieczne dla kierowcy jednośladu. Ale nie tylko o komfort chodzi, ale także – a może przede wszystkim – o bezpieczeństwo.

Tor jazdy jednośladu nie jest tak stabilny, jak tor jazdy samochodu. Ma na to wpływ wiele czynników, od podmuchów wiatru począwszy, przez omijanie studzienek, a na nie zawsze idealnej technice jazdy skończywszy. Dlatego właśnie kierowcy samochodów powinni zachować min. 1 metr odstępu podczas wyprzedzania rowerów lub motocykli

Ciekawostką jest fakt, że rowerzysta nie ma w tym przypadku tak ścisłych obwarowań i może wyprzedzać wolno jadące lub omijać stojące pojazdy zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Nie musi zachowywać przy tym konkretnego odstępu, ale „szczególną ostrożność”, co oznacza mniej więcej tyle, że w przypadku kolizji podczas wyprzedzania lub omijania, trudno będzie mu uniknąć odpowiedzialności.

Wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu – 300 zł mandatu i 5 punktów karnych.

2 replies on “Wyprzedzanie bez bezpiecznego odstępu”

  1. Kinia napisał(a):

    Wyprzedzanie bez zachowanego odstępu to jedno, ale jest też druga strona medalu. Podstawowym błędem polskich kierowców jest brak zachowania odstępu, ale za pojazdem poprzedzającym. I to jest często przyczyna wypadkach, zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu czy na zatłoczonych częściach autostrady. Właśnie dla siedzących na zderzaku mistrzów prostej powinny być mandaty i punkty karne.

  2. Szczerbaty rajdowiec napisał(a):

    Powiedzcie mi, ale tak szczerze, czy znacie kogokolwiek, kto dostałby mandat za wyprzedzanie bez zachowania odpowiedniego odstępu nie na wniosek np. rowerzysty ale po działaniu samej z siebie policji drogowej albo straży miejskiej? Nie ma, bo przecież, paaaaaanie, jak ja mam to mierzyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *